Dołącz do nas na Facebooku

O nas

      Zainteresowani historią sękaczy dotrą do różnych źródeł. Jedni opowiedzą nam o zachwycie Królowej Bony, która postanowiła uświetnić tymże królewskim specjałem ucztę weselną swego syna. Inni o średniowiecznym bałtyckim plemieniu Jaćwingów, od którego Polacy przejęli tradycję wypieku i jego recepturę. Będą też i tacy, którzy początków sękacza upatrują w kulturze niemieckiej. Dla mnie historia sękacza zaczyna się w 1980 roku, kiedy pod ciepłym mazurskim niebem splatają się ścieżki życia moich Rodziców. Nikt nie przypuszczał nawet, ze los pchnie ich ku sobie, nie tylko we wzajemnej sobą fascynacji, ale że też szykuje im niespodziankę wspólnego odkrywania pasji kulinarnych. Zatem nie legendy, tylko te utrwalone w dziecięcej pamięci wspomnienia zapachów i smaków kuchni, pieczonych ciast, smażonych konfitur, suszonych jabłek , świeżego miodu, w przyszłości staną się moją zawodową inspiracją. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że są to moje korzenie, do których kiedyś wrócę, budując swoje dorosłe, dojrzałe życie. Jeszcze wiele musiało się wydarzyć... Rok 1989, nowy własny dom i jego przestrzeń, otwierają moim Rodzicom możliwość podejmowania kolejnych wyzwań w rozwijaniu swoich pasji i realizacji cukierniczych marzeń. I tak oto nasz dom zaczyna pachnieć sękaczem. Stajemy się świadkami pierwszego obrotu wałka, wszystko co potrzebne daje nam w darze mazurska natura: świeże jajka, doskonałą mąkę, pachnące masło. Naszym oczom ukazują się kolejne słoje pierwszego sękacza. Sękacza, w którym ukryta została dusza Mazur i miłość moich Rodziców.

 


      Czas płynął i w końcu nadszedł dzień, gdy wyruszyłem w świat, ciągle jeszcze nieświadom siły, która kiedyś będzie kazała mi tu powrócić. Nieświadomy znaczenia, jakie będzie mieć dla mojego życia powietrze mieszane zapachami rodzinnego domu. Losy zawodowe związane ze współpracą z firmami piekarniczymi i cukierniczymi kierowały moje kroki do wielu miejsc na świecie. Włochy, Francja, Niemcy, Grecja – ich kafejki i tawerny, smaki Bliskiego Wschodu i nade wszystko każdy zwiedzony kulinarny zakątek Polski uświadomiły mi, że poznaję świat, delektując się jego smakami. Wtedy pojawiła się pewność, że nigdzie nie znajdę smaków dorównujących tym z mazurskiej kuchni moich Rodziców. Zrozumiałem, iż mam to, w co najlepszego mogli mnie wyposażyć Rodzice – korzenie, by wiedzieć co ważne i skrzydła dające moc, aby to osiągać.


         Życie zatoczyło krąg, wróciłem do smaków i zapachów kuchni dzieciństwa. W 2006 roku zakładam firmę, w której działalność angażuję potencjał całej mojej rodziny. Energia i pracowitość Mamy, spokój i cierpliwość Taty, kreatywność i artystyczna wrażliwość brata, praktyczny, racjonalny zmysł siostry, moje doświadczenia menedżerskie, a przede wszystkim pasja, wiara w sukces, serdeczne ciepłe wsparcie i życzliwość przyjaciół, jednoczą nas wokół wspólnego celu. Powstaje Manufaktura Mojej Mamy. Zaczynają spełniać się marzenia. Wyruszamy w świat, oddając w Państwa ręce owoc naszych marzeń - Sękacz Gryniewiczów, by każdy z Was niczym Królowa Bona mógł uświetnić swój stół tym dobrem tworzonym w bliskości z naturą i wyrastającym z naszej tradycji. To sękacz powstający przy udziale wielu zaangażowanych serc, z najlepszych, troskliwie dobranych produktów.

Zatem niechaj smak i zapach tego królewskiego ciasta zaczaruje Was równie mocno jak mnie.


Zapraszam do degustacji i życzę smacznego.

 

 

 

Strona używa cookies



Rozumiem
  •  logo-poziome

    tel. 502-130-000

    Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

    Przepisz kod z obrazka*

Pytania, sugestie